czwartek, 10 lipca 2014

Roleta - Historia

Roleta to jedna z najstarszych możliwości zasłaniania lub zaciemniania. Już w grobowcach egipskich sprzed kilku tysięcy lat znaleziono ozdoby przedstawiające coś w rodzaju zasłony, którą można było podnosić lub opuszczać za pomocą drążków bambusowych lub innych.

W roku 1669 w spisie inwentarza zamku w Kopenhadze wymieniono rolety. Były one poruszane za pomocą sznurków, przekierowywanych przez koła pasowe.
W USA w roku 1870 wydano patent na mechanizm sprężynowy, który mógł samodzielnie przesuwać zasłonę do góry i na dół. W roku 1874 Chresten Faber zaczyna sprzedawać robione ręcznie rolety, malowane w różne motywy. W roku 1905 zbudowano pierwszą fabrykę. Rolety, produkowane z krochmalonej tkaniny bawełnianej i zdobione, były ważnym produktem tej firmy.
W "Podręczniku Tapicera" z roku 1923 można przeczytać następującą informację: "Zwykła roleta zwijana składa się z drewnianej rolki z blaszanymi krążkami i sznurka ciągnienia, części lnianej i drążka opuszczanego. Na końcach drążka rolety umocowane są blaszane krążki. Każdy z nich ma dwie tarcze, między którymi może się nawijać sznurek ciągnienia. Gładkie okrągłe trzpienie bez główki są wbite w środku obu frontowych stron drążka drewnianego. Tworzą one osie do obracania drążka. Te trzpienie tkwią w okrągłych otworach dwu klocków, z których jeden ma otwór wejściowy, tak że drążek można zaczepić i wyjąć.
Sznurek jest prowadzony pod krążkiem blaszanym przez śrubę oczkową, tak że trafia zawsze wprost do podwójnego krążka. Do sznurka można przywiązać wstążkę i zaczepić ją na haczyku. Jest wiele różnych rodzajów zaczepienia sznurka, pozwalających na zatrzymanie rolety na każdej żądanej wysokości. Główną częścią rolety jest płótno, przycięte prostokątnie i zgodnie z kierunkiem nici, które w miarę możności powinno się kończyć na bokach, by nie trzeba było naszywać obrąbka. Jeżeli takiego obrąbka nie da się uniknąć, to najlepiej zawinąć go tylko pojedynczo, a więc nie podwójnie. Grube podłużne obrąbki w dużym stopniu uniemożliwiają sprawne funkcjonowanie zawijanych rolet. Szerokość części lnianej nie może dochodzić zbyt blisko blaszanego krążka: trzeba zostawić ok. 2 cm odstępu. Na drążek, na całej długości prosty i wolny od sęków, nanosi się ołówkiem kreskę, na której przymocowuje się gwoździami górny brzeg płótna. Ten brzeg zostaje podwójne zagięty, co następuje na blacie stołu przy pomocy linijki. Na dolnym brzegu znajduje się obrąbek na drążek. Drążek dolny jest z żelaza pomalowanego farbą olejną. Opuszczany drążek jest przyjmowany przez dwa okrągłe haczyki, po prawej i po lewej stronie, a kiedy to nastąpi, sznurek można pociągnąć, tak że roleta będzie napięta.
W roku 1867 Amerykanin niemieckiego pochodzenia wynalazł zwijacz. Królewska Centrala Rzemiosła i Handlu w Stuttgarcie nabyła wtedy kilka egzemplarzy na swą stałą wystawę. Od dłuższego czasu zwijacz jest produkowany także w Niemczech i sprawdził się przy nawijaniu osłon. Produkowane są drążki zwijające o różnych długościach i wytrzymałości, tak że można znaleźć odpowiedni tak do ciężkich, jak i lekkich zasłon. Osobliwość zwijacza polega na tym, że drewniany drążek, dzięki włożonej weń sprężynie, może obracać się wokół własnej osi, skoro tylko koło zębate, umocowane na końcu sprężyny, zostanie uruchomione przez szybkie pociągnięcie dźwigni. Gdy materiał jest przybity gwoździami, na środku drążka opuszczanego można umocować krótką taśmę, poprzez którą za przyczepiony u dołu chwost można ściągać roletę na dół lub, przez energiczne pociągnięcie, zwijać do góry.
Wraz ze zwijaczami, poruszanymi na dół lub do góry, dekorator otrzyma każdorazowo odpowiednie instrukcje obsługi, zawierające dokładne wskazania dotyczące wbijania wsporników, naciągania sprężyny i osadzania zapadek hakowych. W zamówieniu należy podać, czy chodzi o zwijacz działający w kierunku na dół czy do góry".
W Niemczech roleta rozpowszechniła się w latach 20-tych jako roleta sprężynowa i przy swej prostej konstrukcji była używana do najróżniejszych celów. W roku 1929 rodzina Starcke z Melle rozpoczęła produkcję drewnianych wałków sprężynowych. Pierwszym klientem była rodzina Justina Hüppe z Oldenburga. Potem pojawił się w Niemczech cały szereg producentów rolet, a także kilku wytwórców materiałów i wałków sprężynowych, np. firma Benecke z Vinnhorst (materiały do rolet) i firma Persson z biurem handlowym w Bremie (zwijacze). Podczas okupacji niemieckiej w Danii firma Faber opracowywała coraz to nowe techniki do rolet. Podobnie jak w Niemczech, tak i wszędzie podczas drugiej wojnie światowej rolety używane były powszechnie do zaciemniania podczas nalotów. Oferowano je także do szklarni i do stosowania w wielu innych celach w pomieszczeniach mieszkalnych, np. do ochrony przed przeciągiem lub zimnem ciągnącym od okna. W tym czasie firma Faber zatrudniała już ponad 400 pracowników.
Rolety produkowano z najprzeróżniejszych materiałów. Pasma materiału wykonywane były początkowo np. z satynowanego papieru liniowego, z kliszy filmowej (przezroczyste i pomarańczowe), a także – w okresie powojennym - z płacht przeciwgazowych i mało przyjaznych dla środowiska tkanin bawełnianych produkowanych przy użyciu związków azotu. Rolety z folii plastikowej były wyjątkowo łatwe do czyszczenia. Pierwotnie materiał przymocowywano na wałku drewnianym, a boczne koło pasowe prowadziło sznurek obsługujący. Roleta opuszczała się pod własnym ciężarem.
Dalszym etapem w rozwoju był mechanizm sprężynowy. Roletę można było teraz stopować blokadami, regulowanymi siłą odśrodkową.
Pod koniec lat 70-tych, jako alternatywę, wprowadzono obsługę za pomocą bocznego łańcuszka koralikowego, który dziś dalece wyparł roletę sprężynową.

źródło: blackout.pl

poniedziałek, 7 lipca 2014

Jak prawidłowo zmierzyć okno pod roletę w kasecie.

Zdejmując pomiar z okna musimy najpierw określić jakiego typu posiadamy listwy przyszybowe.
Wyróżniamy listwy proste, skośne, półskośne, półokrągłe, okrągłe.

Wg naszego doświadczenia, mierzymy szerokość i wysokość od załamań listew przyszybowych, czyli od tzw. załamań listew przyszybowych.
Pokazany i opisany pomiar dotyczy rolet w kasecie z prowadnicami bocznymi, np. roleta Rubin czy roleta Vegas PCV

Całość najlepiej zobrazuje rysunek poglądowy :)



W razie jakichkolwiek wątpliwości skontaktuj się z nami www.akantsklep.pl 

czwartek, 3 lipca 2014

AKANT w branżowym piśmie RBT Magazyn

Akant w 2014 roku odpowie na sugestie klientów kładąc nacisk na rozwój żaluzji plisowanej, dlatego w drugim kwartale uzupełniamy naszą ofertę o podzespoły należące do nowego systemu COSIMO GEOMETRIC ... tak wyglądał początek nowego roku.


Kliknij i przeczytaj cały artykuł




środa, 2 lipca 2014

W jaki sposób działają rolety zewnętrzne?

Rolety zewnętrzne wykonywane są z różnych materiałów w postaci połączonych profili, poruszających się pionowo po prowadnicach i chowających się w skrzynce z mechanizmem zwijającym.
Podstawową rolą rolet zewnętrznych jest ochrona przed kradzieżą. Dzięki swej budowie i odporności na uszkodzenia są elementem, który może zniechęcić złodzieja do próby kradzieży, bądź wydłuży czas jego wtargnięcia do naszego domu – nie możemy się łudzić że istnieją systemy idealne chroniące nas w 100% przed kradzieżą. Rolety mogą być też wentylowane, co pozwala np. na spokojniejszy sen przy otwartym oknie. Kolejną zaletą rolet zewnętrznych jest ich ochrona przed czynnikami atmosferycznymi. Rolety skutecznie niwelują straty ciepła z budynku zimą, a latem chronią nas przed przegrzaniem pomieszczeń.
Rolety zewnętrzne składają się z paru bardzo istotnych elementów, od których zależy ich jakość oraz komfort użytkowania. Roleta składa się z połączonych ze sobą profili tworząc w ten sposób kurtynę. Rolety mogą być wykonywane z PVC, aluminium oraz drewna. Warto zastanowić się nad rodzajem materiału z którego będzie wykonana nasza roleta, ponieważ jakość i sztywność materiału będzie miała znaczący wpływ na poziom ochrony przed włamaniem. Praca rolet polega na przesuwaniu się poziomych profili po pionowych prowadnicach. Prowadnice mają zapobiec wypadnięciu rolety z szyn a także zabezpieczają m.in. przed podważeniem profili z boku. Na samej górze znajduje się skrzynka z mechanizmem zwijającym, jest ona montowana albo do ściany albo do ramy okiennej.
Roleta zewnętrzna może być zwijana za pomocą korby lub silnika elektrycznego.
Zaletą rolet z silnikami elektrycznymi jest możliwość podłączenia do nich dodatkowych czujników sterujących. Dzięki nim, możemy zaprogramować dowolny czas rozwinięcia i zwinięcia rolet. System ten pozwala zaprogramować rolety w taki sposób, że będą się one rozwijały kiedy wchodzi słońce i zwijały, kiedy będzie zachodzić.
źródło: mojafirma.infor.pl


sobota, 28 czerwca 2014

Plaga komarów. Ludzie wykupują moskitiery.

Niespotykana plaga komarów. Ludzie wykupują moskitiery.

Komary "lecą" na ciemne kolory i nastoletnich chłopaków. Meszki są mniej wybredne.
- Nie da się wyjść na spacer z psem. Od tygodnia trwa inwazja. Zjedzą nas żywcem - pół żartem, pół serio mówi Ewa Popławska, mieszkanka Gocławia. - To nie są zwykłe komary, tylko monstrualne. Jak usiądzie kilka obok siebie, to na ścianie się robi ciemna plama.

Pani Ewa we wszystkich oknach zakłada moskitiery. Jest pewna, że ich ceny szybko pójdą w górę, bo ludzie zorientują się, że bez moskitiery nie sposób otworzyć okna.

Dariusz Barszcz, pracownik jednej z warszawskich firm zakładających moskitiery, mówi, że w ostatnim tygodniu miał "kociokwik" - odbiera co najmniej 30 telefonów dziennie. Zapewnia, że nie ma to wpływu na ustalony cennik.

Krzysztofa Mazura z Białołęki zamontowanie moskitiery nie uchroniło przed pogryzieniem przez meszki, na które ma uczulenie. - Pochodzę z południa Polski, tam nigdy nie miałem takich przygód - opowiada.

Po ukąszeniu przez meszki często pojawiają się rumienie o średnicy nawet pięciu centymetrów i opuchnięcia. - Wczoraj wylądowałam na pogotowiu - wskazuje na obandażowaną nogę Kazimiera Horych. - Wróciłam ze spaceru w parku i tak mi noga spuchła, że od razu pojechałam. Dostałam maść i wapno, trochę pomogło.

- Można powiedzieć, że pochodzę ze stolicy komarów, bo z Mazur, ale czegoś takiego nie ma nawet tam - śmieje się Tomasz Zieliński. Rozmawiamy w Łazienkach. - Mieszkam przy Lesie Kabackim. Wczoraj chcieliśmy zrobić grilla ze znajomymi, tak koło 19. Byliśmy bez szans, musieliśmy uciekać. Nie można by czegoś z tym zrobić? Ojciec mi opowiadał, że za PRL-u robiono opryski i komarów nie było - dodaje i zaczyna wymachiwać rękami. - O, już przyleciały!

Wymachiwanie rękami nie jest jednak dobrym sposobem odstraszania natrętów. Elżbieta Wegner z Instytutu Zoologii PAN twierdzi, że ruch wręcz zwabia komary. - Reagują też na barwę. - Np. lubią ciemne kolory. Po drugie reagują na ciepło - młodzi chłopcy, w których krwi buzują hormony, czy kobiety w trakcie owulacji mają często podwyższoną temperaturę - opowiada Elżbieta Wegner. Dlatego bywa, że komary preferują tylko jedną osobę z większej grupy, tę, od której bije więcej ciepła. Jeśli owa osoba się porusza - staje się jeszcze bardziej atrakcyjna.

Zmasowany atak komarów to wynik śnieżnej zimy i gwałtownej wiosny. Kiedy temperatura rośnie stopniowo, stopniowo też wylegają się różne gatunki. Tej wiosny cała przyroda ruszyła nagle - w jednym czasie kwitną drzewa, które normalnie kwitłyby po sobie. To samo dotyczy rozmnażania różnych gatunków komarów. W Polsce jest ich kilkadziesiąt, jeśli wszystkie rozpoczynają okres wylęgania w tym samym czasie, odnosi się wrażenie, że jest ich więcej niż zazwyczaj.

Na to nałożył się też okres aktywności meszek, które powodują dużo więcej uczuleń niż komary. W odróżnieniu od komarów nie kłują, lecz rozszarpują skórę, wpuszczając tam ślinę zawierającą enzym, który powoduje, że ślina przenika w głąb tkanek. Bolesne miejsca potrafią goić się tydzień lub dłużej.

Elżbieta Wegner radzi, jak się przed komarami i meszkami chronić - meszki nie znoszą aromatu wanilii, komary z kolei odstrasza olejek goździkowy i bazyliowy. - Komary nie lubią też zapachu czosnku, dymu papierosowego lub dymu z ogniska, choć skuteczniejsze są świece i specjalne spirale zapachowe (ważne, aby nie palić ich w domu, bo w dużym stężeniu ich opary są szkodliwe dla człowieka). Maści i spraye dostępne w aptekach często zawierają substancję zwaną DEET, która łatwo wchłania się przez skórę - przy długotrwałym stosowaniu może działać szkodliwie, ważne więc, aby jak najszybciej po powrocie do domu zmyć preparat ze skóry. Na ogół preparaty dostępne w handlu działają i na komary, i na meszki - mówi Elżbieta Wegner.

W internecie można znaleźć domowe sposoby na uciążliwe owady, np. instrukcję wykonania pułapki z plastikowej butelki, do której wsypuje się cukier. Naukowo nie potwierdzono jednak skuteczności tej metody.

źródło: m.warszawa.gazeta.pl
autor: Anna Szawiel



Zobacz nowe osłony dzień noc

Nowość wśród rolet dzień noc!

Do swojej oferty wprowadziliśmy wspaniałe osłony TREO, MAGNA, CODA i INFINITY.
Prestiżowe i nadające Twojemu wnętrzu niepowtarzalnego klimatu. Masz możliwość zasłonięcia naprawdę dużych okien witrynowych jedną roletą. symbioza rolety z żaluzją pozwala na swobodne regulowanie przepływu światła.
Ogromny wybór wśród tkanin dzień noc zainspiruje Cię do stworzenia nowoczesnego wnętrza.